Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogłoszenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogłoszenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 stycznia 2016

In memoriam

Alan Rickman
Wczoraj straciliśmy wspaniałą osobę i genialnego aktora, dzięki któremu Severus Snape wiele zyskał. Mogę nie znosić Severusa, ale Alan Rickman przedstawił go fantastycznie, i nawet jeśli ktoś kiedyś ponownie spróbuje swoich sił w tej roli, poprzeczka jest tak wysoko, że prawdopodobnie nikt się do niej nawet nie zbliży. Nigdy nie usłyszałam o nim złego słowa, co już wiele mówi - tak przykra jest jednak świadomość, że najlepsi ludzie odchodzą zbyt wcześnie...

Wierzę jednak, że dla Niego jest to tylko początek nowej, wspaniałej przygody, która nie mogła dłużej czekać.

Alan Sidney Patrick Rickman

aktor, reżyser, scenarzysta, niesamowity człowiek i z całą pewnością czarodziej

zmarł 14 stycznia 2016 roku

pozostawiając  w żałobie rodzinę, licznych przyjaciół i miliony wielbicieli na całym świecie.

Panie Alanie, będziemy tęsknić.

środa, 24 czerwca 2015

Na szybko

Ja tylko na moment, bo sześć miesięcy minęło :/

Nadal piszę, ale kabel do laptopa się popsuł, a na laptopie jest jedyna wersja nowego rozdziału. Także jedyne, co mogę, to pisać na papierze i czekać. Może jak przybędzie nowy kabel, to zostanie już tylko przepisać?

Ech, ten mój optymizm...

Pozdrawiam,

Vanity

czwartek, 10 kwietnia 2014

Bo Vanity to zła kobieta jest

Jak wyżej. Bardzo zły czas na pisanie, najwidoczniej nie tylko u mnie.

Ale walczę, by go wkrótce mieć więcej. I nie poddam się. Nie ma takich.

I tęsknię za Weną. Bo Wena to też kobieta i zmienną jest. Gdziekolwiek jest.

Niech Moc będzie z Wami.

Mistress Vanity

[EDIT 13.09.2014]: Vanity uprzejmie donosi, że Pani Wena wróciła z urlopu, i choć jej tryb pracy pozostawia wiele do życzenia, a autorka ma mniej czasu, niż sądziła, rozdział powoli się tworzy. Wiem, że to już ponad rok, i naprawdę nie mam słów, by wyrazić, jak bardzo jestem Wam wdzięczna, że wciąż tu jesteście :) Chcę po prostu powiedzieć: dziękuję.

mgr M.V.

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt :)

Wygląda na to, że teraz muszę dawać znak życia minimalnie co sześć miesięcy. Nieśmiało liczyłam, że wyrobię się z rozdziałem, jednak rozdział leży i kwiczy, a Wena najwyraźniej zrobiła sobie długie wakacje :/ W takim razie skorzystam z okazji, by życzyć Wam, moi kochani Czytelnicy, ciepłych, rodzinnych, magicznych Świąt Bożego Narodzenia, spełnienia wszystkich Waszych najpiękniejszych marzeń oraz najwspanialszego roku w Waszym (dotychczasowym :P) życiu :) A sobie życzę, abyście nadal tu ze mną byli :)

Wasza Mistress Vanity


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

HallowSun21240 - może i był mały wybór, ale podoba mi się to nowe imię^^

Uprzejmie informuję... Nie, tym razem nie będzie zawieszenia, bez obaw :) Informuję, że rozdział się pisze, i właściwie nawet jest na ukończeniu. Więc po co to ogłoszenie? A, bo to wszystko przez Panią Rowling. Trafiła mnie właśnie Klątwą Niewybaczalną, której formuła brzmi: Pottermore. Zarejestrowałam się z ciekawości, bo jakoś tak sobie przypomniałam, że ta stronka już działa. Okazało się jednak, że działanie klątwy polega na zasypaniu ofiary niepublikowanymi dotąd informacjami, które dziwnym trafem właśnie są mi niezbędne. Albowiem w następnym rozdziale podnoszę kwestię posiadanych przez moich bohaterów różdżek, i właśnie gdy skończyłam niezwykle istotne ustalenia, kto ma mieć jaki rdzeń i jakie drewno, Pani Rowling wyjeżdża mi z właściwościami drzew wg kanonu! A że Vanity kanon hołubi i wielbi, jeśli chodzi o takie drobiazgi, nie może tego tak zostawić (Buu, a ja tyle czasu spędziłam w sieci, szukając informacji o zgodności konkretnego drzewa z datą urodzenia i charakterem! Kto mi ten czas zwróci, no, kto?!). Więc, jak ochłonę, muszę to jeszcze raz przeanalizować. Niestety, Vanity jest upierdliwie drobiazgowa. A różdżka ważna rzecz. Vanity też ma jedną, właśnie na Pottermore. Jedenaście i pół cala, czarny orzech i serce smoka, giętka. Musiałam się pochwalić, bo jestem z niej bardzo zadowolona. Muszę więc zadbać, by Viktoria i Aidan też byli, prawda?

No dobrze, dałam znak życia głównie z ciekawości, czy tu jeszcze zaglądacie ^^ Ale zaglądacie, prawda? Rozdział będzie wkrótce, po prostu te różdżki muszą być ustalone już teraz. Trochę mi głupio, miał być w lipcu, ale lipiec wypełniły sprawy życia realnego i zwyczajny brak weny. Inaczej. Wena wędruje do tomu drugiego i trzeciego, pierwszy mając w poważaniu. Ale cóż zrobić...

A Wy, kochani Czytelnicy, macie konta na Pottermore? Pochwalicie się różdżkami? Ktoś wraz ze mną trafił do Slytherinu? :)